Firmom coraz trudniej udowodnić należytą staranność w rozliczaniu podatków. Kluczowe jest więc stworzenie i co najważniejsze – odpowiednie wdrożenie stosownych procedur.
– Pojęcie należytej staranności na gruncie ustawy o VAT powinno się interpretować zgodnie z orzecznictwem TSUE, z którego zwrot ten się wywodzi. Kładzie ono duży nacisk na indywidualizację oceny w zależności od konkretnego podatnika oraz transakcji. Należy ocenić, czy istniały obiektywne sygnały związane z odbiegającym od standardowego w danej branży wizerunku kontrahenta, nawiązania współpracy, jej przebiegu, okoliczności towarzyszących dostawom i płatnościom, kształtowaniu się cen towaru, które mogły i powinny wzbudzać niepokój, obawy i wątpliwości – tłumaczy Jagoda Trela.
W efekcie wzrostu świadomości podatników oraz wdrożenia różnego rodzaju procedur weryfikacyjnych, organom podatkowym dużo ciężej jest wykazać dziś niedbalstwo po stronie podatników. – W niektórych przypadkach w ich obronie stawały sądy administracyjne, jednak orzecznictwo pozostaje niejednolite z uwagi na konieczność każdorazowej indywidualnej oceny zachowania podatnika i działań, jakich w konkretnym wypadku można w sposób uzasadniony od niego oczekiwać (WSA w Gliwicach, sygn. I SA/Gl 307/22). Wymusza to zwiększenie po stronie podatnika standardu staranności, choćby dla zapewnienia bezpieczeństwa podatkowego (WSA w Rzeszowie, sygn. I SA/Rz 213/22) – zauważa z kolei Sebastian Stefańczyk, prawnik w ID Advisory.
Zapraszamy do zapoznania się z całym artykułem przy współpracy z Prawo.pl