Od 1 stycznia 2026 r. obowiązują nowe przepisy zmieniające zasady rozliczania kosztów użytkowania samochodów osobowych w działalności gospodarczej. To efekt ustawy z 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2269), która wprowadza nowe, niższe limity dla pojazdów spalinowych i pozostawia preferencje tylko dla aut elektrycznych oraz napędzanych wodorem.
Regulacje obejmą zarówno podatników PIT, jak i CIT, a ich celem – według ustawodawcy – jest promowanie rozwiązań zero ‑ i niskoemisyjnych. Jednocześnie Ministerstwo Finansów, nie zaplanowało nowelizacji ani przepisów przejściowych dla leasingu operacyjnego, co oznacza realne i szybkie konsekwencje dla rozliczeń flot w wielu przedsiębiorstwach.
W praktyce nowe progi uderzyły w większość aut spalinowych, bo wymagany poziom emisji CO₂ poniżej 50 g/km jest trudny do spełnienia.
Kluczowe limity stosowane od 1 stycznia 2026 r. (dla amortyzacji oraz dla leasingu/najmu/dzierżawy):
- 225 000 zł – samochód osobowy elektryczny lub napędzany wodorem;
- 150 000 zł – samochód spalinowy o emisji CO₂ < 50 g/km;
- 100 000 zł – samochód spalinowy o emisji CO₂ ≥ 50 g/km.
Vacatio legis było długie, ale resort finansów nie zmienił kursu działania. To oznacza, że decydujące znaczenie ma status pojazdu w ewidencji środków trwałych. Dla aut kupionych i wprowadzonych do ewidencji do 31 grudnia 2025 r. pozostają dotychczasowe, korzystniejsze zasady. Sama rejestracja pojazdu przed 1 stycznia 2026 r. nie wystarczała – jeśli auto nie zostało ujęte w ewidencji środków trwałych podatnika, to od 2026 r. podlega nowym, niższym limitom.
Odmiennie traktowane są natomiast umowy leasingu operacyjnego, najmu i dzierżawy – brak ochrony praw nabytych powoduje, że od 2026 r. wszystkie takie umowy (nawet zawarte wcześniej) są rozliczane według nowych limitów emisji, a więc w praktyce najczęściej 100 tys. zł dla aut spalinowych i większości hybryd.
Od 2026 r. podatkowe rozliczenie kosztów samochodów firmowych stało się wyraźnie mniej korzystne dla pojazdów spalinowych i dla leasingu operacyjnego. Nowa konstrukcja limitów premiuje elektryki i auta na wodór, a warunek 50 g/km w praktyce ogranicza zastosowanie pośredniego limitu 150 tys. zł do wąskiej grupy hybryd plug‑in.